Walka z przymrozkami w sadownictwie – czyli zastosowanie Krio-Flor w praktyce

We wrześniu 2017 roku odwiedziliśmy pana Krzysztofa Cybulaka, który prowadzi gospodarstwo sadownicze w okolicach Opola Lubelskiego. Łączny areał to 13 ha, z czego 10 ha to jabłonie, ok. 0,5 ha grusze i 2,5 ha zajmują śliwy. Pan Krzysztof podzielił się z nami swoimi wnioskami na temat zastosowania preparatu Krio-Flor, który ogranicza skutki oddziaływania na rośliny niskich temperatur.

 

 

Rok 2017 szczególnie dał się we znaki sadownikom. Pierwsza fala przymrozków miała miejsce w wielkanocny poniedziałek i wyrządziła duże szkody w sadach. Większość rolników nie miała szans zabezpieczyć drzew przed temperaturami poniżej zera. Kolejne fale miały miejsce pod koniec kwietnia i w maju. 10 maja w okolicach Sandomierza spadł nawet śnieg.

Krio-Flor stanowi skuteczny sposób na niskie temperatury, ale w przypadku tego preparatu, aby uzyskać pożądane rezultaty, należy spełnić szereg warunków. Przede wszystkim oprysk należy wykonać co najmniej 6-8 godzin przed spodziewanym przymrozkiem. Optymalny czas to 10-12 godzin przed obniżeniem temperatury. Ilość cieczy roboczej to 250-300 l/ha w uprawach polowych i nieco więcej, bo 450-500 l/ha w sadach. Dawkę preparatu dobieramy w zależności od spodziewanego przymrozku. W przypadku -1 st. C to 0.8 litra/ha, przy znacznie niższych temperaturach, do -9 st. C zalecana jest dawka do 2.1 litra/ha. Mając na uwadze nieprzewidywalność i chwilowe wahania temperatury wynikające m.in. z uwarunkowań terenowych lepiej „przewymiarować” dawkę, która lepiej ochroni rośliny. Zbyt mała dawka może ograniczyć albo w skrajnych przypadkach całkowicie wykluczyć ochronę.

Krio-Flor ciężko miesza się z wodą, dlatego najpierw należy wstrząsnąć opakowaniem, a następnie pamiętać w włączonym mieszadle w opryskiwaczu.

Należy pamiętać o zastosowaniu Krio-Flor podczas WSZYSTKICH zimnych nocy. W 2017 roku były aż 3 fale przymrozków, przy czym w nocy z 9 na 10 maja temperatura spadła w niektórych regionach do -7 st. C. Optymalne rezultaty uzyskali sadownicy, którzy zastosowali Krio-Flor przynajmniej 3 razy, podczas każdej fali, odpowiednio dobierając dawkę i wykonując zabieg odpowiednio wcześniej.

Pan Krzysztof potwierdza zalecenia producenta. Rolnik ratując swoje plantacje przed przymrozkami stosował preparat Krio-Flor. Podczas drugiej fali przymrozków było to 1.5 litra/ha mając na uwadze spadki temperatury do -6 st. C. Jak się okazało w praktyce, w niektórych miejscach temperatura była jeszcze niższa. Oceniając stan kwiatostanu po drugiej fali przymrozków wnioski były optymistyczne. Oczywiście część kwiatów przemarzła – widać było czarne słupki, ale większa część była zielona.

Trzecia fala przymrozków była poprzedzona prognozami spadków temperatury do -5 st. C. Pan Krzysztof wykonał ponowny oprysk Krio-Florem na tych samych działkach, na których był wcześniej wykonany zabieg. Została zaaplikowana dawka 1.5 litra/ha, ale na działce, na której spotkaliśmy się z Panem Krzysztofem dawka Krio-Flor była wyższa, bo ok. 2 litrów/ha.

 

 

Na zdjęciach widać drzewka odmiany Gloster i Jonagored. Razem ok. 1.5 ha sadu. U pana Krzysztofa Krio-Florem zostały potraktowane również odmiany: Gala i Jonaprince z równie dobrym rezultatem.

„Na działce, ponieważ została mi dodatkowa butelka, zastosowałem 2 litry/ha. Efekt przerósł moje oczekiwania, bo praktycznie tu jest normalny zbiór bez strat. Miejscami były gałęzie, że należało rozrzedzić grona ręcznie. Także to jest książkowy przykład działania tego preparatu, bo nie mam innego wytłumaczenia” – mówi pan Krzysztof.

Ostatni oprysk miał miejsce między 14.00 a 15.00, czyli 10 godzin przed spodziewanym przymrozkiem, który zaczął się przed północą i trwał do godziny 6 rano.

Zdjęcia z sadu pana Krzysztofa pochodzą z 31 sierpnia 2017 roku. Pełny wywiad można obejrzeć na naszym kanale na YouTube:

 


powrót

Badania laboratoryjne i polowe

Informacje o firmie

Jak stosować preparaty Bio-gen?

Rekultywacja zbiorników wodnych


Znajdź nas na: